U mnie nareszcie przestało padać. I całe szczęście, bo właśnie wczoraj rozpoczęły się wyścigi konne w Ascot. Konie tak naprawdę schodzą na drugi plan podczas tej imprezy. Najważniejsze są bowiem kapelusze. Jest nawet konkurs na najlepsze nakrycie głowy. Sporo jest też zasad jeżeli chodzi o sam "dress code". Sukienki muszą być odpowiedniej długości, nie dopuszczalne są też stroiki na głowę (musi to być kapelusz lub toczek).
Od bardzo dawna mam ochotę się wybrać na tego rodzaju wyścigi konne połączone z maskaradą kapeluszową. Mialam nawet plan, aby mój wieczór panieński odbył się właśnie na jednym z torwarów brytyjskich. Plan się jednak nie powiódł, bo nie było tego typu wyścigów konnych przed samym moim ślubem. Może to i lepiej, bo mój wieczór panieński (a ściśle mówiać, to dwa wieczory) były wyjątkowo udane...no i jaki kapelusz bym założyła?. Wszystkie moje kapelusze są ze słomki i nadają się tylko na plażę. Ewentualnie pozostaje mi jeszcze jeden toczek, ale to zdecydowanie na zimę.
Moim toczkiem raczej Ascot bym nie podbiła :-)
Od bardzo dawna mam ochotę się wybrać na tego rodzaju wyścigi konne połączone z maskaradą kapeluszową. Mialam nawet plan, aby mój wieczór panieński odbył się właśnie na jednym z torwarów brytyjskich. Plan się jednak nie powiódł, bo nie było tego typu wyścigów konnych przed samym moim ślubem. Może to i lepiej, bo mój wieczór panieński (a ściśle mówiać, to dwa wieczory) były wyjątkowo udane...no i jaki kapelusz bym założyła?. Wszystkie moje kapelusze są ze słomki i nadają się tylko na plażę. Ewentualnie pozostaje mi jeszcze jeden toczek, ale to zdecydowanie na zimę.
Moim toczkiem raczej Ascot bym nie podbiła :-)










